NONI - wielki mistrz medycyny naturalnej
O tym małym owocu wielkości ziemniaka, trudno jest wypowiedzieć się obiektywnie osobom, które przeczytały wypowiedź dr Stevena M. Halla, lekarza rodzinnego ze stanu Michigan:
"Przez okres blisko dziesięciu lat cierpiałem na nieustające bóle pleców, wynikające ze zmian zwyrodnieniowych dwóch kręgów szyjnych. Wypróbowałem już wszystkiego, aby złagodzić nieprzyjemne dolegliwości: jogę, akupunkturę, krioterapię, aerobik, masaże..., ale bóle nie ustępowały. Po trzech tygodniach zażywania soku z noni ból i skurcze ustąpiły. Dzisiaj już potrafię wstać z łóżka bez wcześniejszej, dwudziestominutowej rozgrzewającej gimnastyki. Rąbię i noszę drewno na opał. Podobne spektakularne zmiany obserwuję również u moich pacjentów. Na przykład mój 35-letni pacjent, posiadający dość burzliwą naturę, skarżył się na ciągłe zmęczenie i walczył z problemami psychicznymi. Kiedy już wypróbowaliśmy wszelkie konwencjonalne terapie, niestety z marnym rezultatem, włączyliśmy do jego diety sok z noni. Już po tygodniu zmęczenie ustąpiło, a sam pacjent wyciszył się i stał się dużo spokojniejszy. Kolejny pacjent - 75-letni mężczyzna, cierpiał na raka prostaty. Jego wartość PSA wynosiła 56. Ale odkąd jego dietę uzupełniliśmy o sok z noni, wartość PSA w ciągu tygodnia zmniejszyła się do 11. Z kolei 65-letnia pacjentka - po 15 latach walki - zaledwie wyleczyła się z zespołu przewlekłego zmęczenia, kiedy po grypie powróciła do stanu początkowego. Jednak już po pięciu dniach zażywania soku z noni jest stan znacznie się polepszył."
Owoc noni, przypominający wielkością i kształtem rodzimego ziemniaka, już od ponad 2000 lat służy mieszkańcom Polinezji, a od kilku dekad również ludziom w innych częściach świata. Mimo, że na temat noni powstała dość obszerna literatura fachowa, wciąż nie odkryto i nie opisano wszystkich tajemnic jej właściwości prozdrowotnych. Dr Ralph Heinicke, uznany biochemik, na początku lat 70. ubiegłego wieku, prowadził pionierskie badania nad alkaloidem o nazwie kseronina. Badania pana doktora wykazały, że w owocu noni, w dużych ilościach występuje prokseronina - protoplasta kseroniny. Prokseronina, wchodząc w reakcję ze specjalnym enzymem - przekształca się w kseroninę. Ten proces biochemiczny wpływa na funkcje transportowe błony komórkowej, co z kolei wywiera duży wpływ na przemianę materii. W efekcie dochodzi do normalizacji funkcji komórki i ulega poprawie wchłanianie składników odżywczych. W przypadku, gdy w jednym z organów lub tkanek wzrośnie zapotrzebowanie na kseroninę, lecz w wątrobie, gdzie jest magazynowana, nastąpi jej brak, z pomocą przychodzi sok z noni. Drugi ważny składnik zawarty w noni - skopoletyna - wpływając na funkcje szyszynki, zwiększa produkcję hormonów - serotoniny i melatoniny - zapobiegając wahaniom nastroju, poprzez zwiększanie produkcji endorfin, które działają antydepresyjnie. Skopoletyna reguluje też biologiczny cykl snu i czuwania. Noni, stymulując produkcję tlenku azotu, obniża wysokie ciśnienie wywołane stresem i napięciem nerwowym oraz wykazuje działanie przeciwskurczowe. Zmniejsza ryzyko powstawania zatorów, chroni przed zawałem serca i udarem mózgu. Kolejny składnik noni - damnacanthal - nadzoruje proces różnicowania komórek, zmniejszając ryzyko ich degeneracji. Dzięki swoim składnikom, noni stanowi doskonały środek przeciwbólowy oraz wzmacniający pracę systemu immunologicznego. Ponieważ noni wpływa również na produkcję hormonów i funkcjonowanie enzymów, w pośredni sposób potrafi zneutralizować nawet kilkaset czynników ryzyka wpływających na stan zdrowia - wśród nich również takich, których nawet jeszcze nie odkryto.

CVI Europe Moje doświadczenia z preparatami CVI
Kocham cię życie...
Przez całe życie na słowo "nowotwór" reagowałam paraliżującym przerażeniem. Myślałam, że to wyrok bez odwołania i ułaskawienia. Jadąc tramwajem nr 15 przez ulicę Filtrową w Warszawie pragnęłam, by jego trasa była wytyczona jak najdalszym łukiem od ul. Wawelskiej. Zaraz wyjaśnię dlaczego... Żyjąc w tym przekonaniu, pod koniec 2003 roku odkryłam w piersi obecność guza. Choć przerażenie prawie zatrzymało mi pracę serca, natychmiast zmobilizowałam się do walki. I właśnie na tejże ul. Wawelskiej, 10 grudnia 2003 r. nadano mi tytuł Amazonki. W tej trudnej dla mnie sytuacji, przyjaciółki i mieszkająca za granicą rodzina okazywały mi bardzo serdeczną opiekę oraz wsparcie psychiczne. Sama też starałam się myśleć pozytywnie - wierzyłam, że kiedyś uda mi się pokonać chorobę. Z wielką determinacją rozpoczęłam ćwiczenia rehabilitacyjne i przestrzegałam wszystkich zaleceń. W okresie rekonwalescencji, dzięki przyjaciółce poznałam dr Małgorzatę Miktus, która starannym i właściwym doborem suplementów CVI, w tym soku z noni, sprawiła, że moje zdrowie zaczęło poprawiać się w bardzo szybkim tempie. Byłam w stanie np. sama zrobić gruntowane sprzątanie po wymianie instalacji sanitarnej w moim mieszkaniu, co wcześnej było nawet nie do pomyślenia! Wierzę, że dzięki suplementacji preparatami CVI, a zwłaszcza Polinesian NONI, mam prawidłowe wyniki badań laboratoryjnych, samopoczucie mi dopisuje, jestem pogodna i pełna optymizmu. Prowadzę bardzo aktywny tryb życia, choć mam "dopiero" 80 lat, poświęcam dużo czasu na swoje zainteresowania, mam dobry wpływ na otoczenie. Wiele zawdzięczam swojemu pozytywnemu myśleniu i wierze, że pokonam istniejące we krwi markery, lecz mam również świadomość, że dużo, dużo więcej zawdzięczam opiece, serdeczności i życzliwości otaczających mnie osób i tą droga składam im gorące podziękowania.
Kocham cię życie i smakujesz mi takie, jakie jesteś!!!
Aleksandra Grynkiewicz (Warszawa).
CVI Europe